Tym że techniki nie wychodzą nie ma się co przejmować.
Początki w Sztukach Walki są zawsze trudne w zasadzie to uczymy się na nowo poruszać.
A jeszcze do tego dochodzą te japońskie nazwy
Z każdym partnerem ćwiczy się inaczej dlatego kiedy załapałem pewne podstawy
to gościowie w tych czarnych portkach(czyt.hakamach) mieli nas czasami dość.
Staraliśmy się tzn.początkujący jak najmniej ćwiczyć między sobą a jak najczęściej z osobami
które ćwiczyły dłużej,to były inne czasy
Szybciej łapaliśmy trudniejsze techniki a i teraz pewne formy są ciężkie do zrobienia.
No ale po to ćwiczymy i szukamy rozwiązania mimo iż UKE czasami utrudnia nam.
A kiedy coś nam nie wychodzi zaczynamy używać niepotrzebnie siły - to już nie jest Aikido.
Jak to się mówi RELAX,RELAX i jeszcze raz RELAX.
Pozdrawiam
