Ja byłbym bardzo zainteresowany, niestety jestem dla was w tej chwili bezużyteczny.
Raz, że dopiero zaczynam treningi aikido a dwa, że i tak chodzę tylko w poniedziałki z powodów rodzinnych. Więc dodatkowe wyjście w piątek nie wchodzi na razie w grę. Ale jak dzieci podrosną...

Mieczem troszkę walczyłem wzorując się na filmikach z internetu a także króciutko w Bractwie Rycerskim, jednak to chyba nie ma dużo wspólnego z Iaido.
W piwnicy do dziś leżą dwa kije, jeden udaje (całkiem skutecznie) boken a drugi miecz średniowieczny. Gdyby ktoś więc chciał lajcikowo powalczyć na łące pod amfiteatrem to zapraszam
